Leasing samochodu osobowego – zmiany w 2019 roku

Data dodatnia: 22 października, 2018

Leasing samochodu osobowego – zmiany w 2019 roku

Pod koniec sierpnia 2018 roku Ministerstwo Finansów opublikowało projekt zmian w ustawach o podatkach dochodowych (PIT i CIT), który potwierdził zapowiedziany w czerwcu bieżącego roku zamiar podniesienia obciążeń podatkowych związanych z użytkowaniem firmowych samochodów osobowych. We wrześniu 2018 projekt został nieco zmodyfikowany na korzyść podatników i przyjęty przez rząd. W dniu 2 października odbyło się pierwsze czytanie projektu na posiedzeniu Sejmu.

Podstawowe założenia projektu w zakresie użytkowania firmowych samochodów osobowych

Treść projektu wraz z uzasadnieniem znajduje się na stronach Sejmu: Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw. (druk nr 2854)

  • Zmiany mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2019 roku
  • W przypadku samochodów użytkowanych wyłącznie firmowo (m.in. ewidencja przebiegu jak w VAT) kosztem nadal będzie 100% wydatków eksploatacyjnych, m.in. paliwo
  • W przypadku aut osobowych użytkowanych firmowo i prywatnie kosztem będzie 75% wydatków eksploatacyjnych, czyli serwis, naprawy, paliwo itd.
  • Podniesiony zostanie limit amortyzacji w przypadku nabycia pojazdów osobowych (obecnie 20 tys. euro) do kwoty 150 tys. zł dla pojazdów spalinowych i hybrydowych oraz 225 tys. zł dla samochodów elektrycznych.
  • Limitem 150 tys. zł (spalinowe i hybrydy) i 225 tys. zł (elektryczne) zostanie objęty także leasing operacyjny pojazdów osobowych (obecnie nie ma limitu).
  • Wydatki związane z leasingiem nie będą objęte limitem 75% zaliczenia w koszty z zastrzeżeniem, że jeżeli w racie leasingu zawarte będą także opłaty eksploatacyjne (np.: serwis, wymiana opon), to ta cześć raty będzie objęta limitem 75%, a sam koszt finansowania nie.

Przepisy przejściowe dla umów leasingu zawartych przed wejściem w życie zmian

Kilka tygodni temu pytaliśmy w Ministerstwie Finansów, czy projekt będzie zawierał przepisy przejściowe, chroniące prawa nabyte. Chcieliśmy upewnić się, że podatnicy, którzy mają obecnie zawarte umowy leasingu lub zamierzają je zawrzeć w najbliższym czasie, będą mogli stosować obecne zasady odliczeń podatkowych, także po nowelizacji – tak jak było to choćby przy zmianach w odliczeniach VAT w minionych latach. Otrzymaliśmy wówczas odpowiedź twierdzącą, że stosowne zapisy znajdą się w projekcie.

I tak się faktycznie stało, bo umowy zawarte przed 1 stycznia 2019 będzie można nadal zaliczać w koszty na obecnych zasadach, czyli bez uwzględniania limitu.

 NOWE  Warto odnotować, że z treści projektu ustawy wynika, że wystarczającym warunkiem „załapania się” na dotychczasowe przepisy jest samo zawarcie umowy w 2018 roku, co oznaczałoby, że termin odbioru pojazdu nie ma istotnego znaczenia. Taką interpretację potwierdziło zresztą Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytania Dziennik Gazety Prawnej:

“Ze względu na fakt, iż umowa leasingu ma charakter konsensualny, staje się ona skuteczna przez samo złożenie zgodnych oświadczeń woli stron tej umowy. Oznacza to, że dla jej zawarcia nie jest konieczne wydanie rzeczy (jak np. w omawianym przykładzie leasingowanego samochodu). W związku z tym należy przyjąć, że umowa zawarta w 2018 r., nawet jeżeli przewiduje późniejszy moment (np. w roku 2019) wydania przedmiotu leasingu, będzie objęta dotychczasowymi regulacjami rozliczania w kosztach podatkowych wydatków związanych z leasingiem samochodu.”

Kto powinien pośpieszyć się z leasingiem?

Zmiana przepisów uderza przede wszystkim w korzystających z leasingu drogich samochodów. Według projektu, jeśli ktoś nie zdąży zawrzeć umowy przed 1 stycznia 2019 roku będzie musiał „przejść” na nowy, niekorzystny dla leasingu drogich aut, sposób rozliczania kosztów uzyskania przychodu.

Przy leasingu lub najmie auta do ceny 134529 zł netto nic się zmienia

Każdy, kto zamierza wziąć w leasing lub nająć auto kosztujące maksymalnie 134529 zł netto (165470 zł brutto) nie musi obawiać się nowych przepisów (oczywiście w zakresie samego leasingu, bo pozostałe wydatki typu paliwo, serwis, opony zostaną objęte 75-procentowym limitem). Jeśli samochód nie będzie droższy, to cały czynsz inicjalny i raty – tak jak dotychczas – będą w całości kosztem uzyskania przychodu.

Skąd taka „dziwna” kwota, skoro w projekcie podawane jest 150 tys. zł? Otóż trzeba pamiętać o możliwości odliczenia 50% VAT, zatem na limit 150 tys. zł składa się cena netto samochodu oraz nieodliczona część VAT. To właśnie cena 134529 zł + nieodliczona połowa VAT od tej kwoty daje łącznie 150 tys. zł kosztów podatkowych.

Oczywiście dotyczy to podatników VAT – dla nievatowców próg zostanie osiągnięty przez auto kosztujące 150 tys. zł brutto.

Jak będzie rozliczany leasing droższych samochodów?

W projekcie ustawy znalazł się następujący zapis:

„Nie uważa się za koszty uzyskania przychodów dotyczących danego samochodu osobowego opłat wynikających z umowy leasingu, o której mowa w art. 23a pkt 1, umowy najmu, dzierżawy lub innej umowy o podobnym charakterze, z wyjątkiem opłat z tytułu składek na ubezpieczenie samochodu osobowego, w wysokości przekraczającej ich część ustaloną w takiej proporcji, w jakiej kwota 150 000 zł pozostaje do wartości samochodu osobowego będącego przedmiotem tej umowy; przepis pkt 47 stosuje się.

W przypadku samochodu osobowego będącego pojazdem elektrycznym w rozumieniu art. 2 pkt 12 ustawy z dnia 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych (Dz.U. poz. 317) kwota limitu, o którym mowa w ust. 1 pkt 66 wynosi 225 000 zł.”,

Co z niego wynika? Cóż, jeśli ktoś myślał, że będzie mógł wliczać sobie w koszty pierwszą wpłatę i kolejne raty aż osiągnie ustawowy limit 150 tys. zł, to był w błędzie. Jeśli ktoś myślał, że weźmie sobie drogie auto w wynajmie długoterminowym i tak ustawi opłaty, żeby wykorzystać w całości limit 150 tys. zł, a potem pojazd zwróci i weźmie kolejny, to był w błędzie.

Projekt ustawy przewiduje zasadę proporcjonalności, którą należy zastosować do każdej kolejnej płatności związanej z umową leasingu lub najmu. Czyli jeśli ktoś weźmie w leasing auto dwukrotnie droższe niż „zezwala” limit 150 tys. zł (lub 225 tys. zł dla auta elektrycznego), to w koszty zaliczy tylko połowę kwoty wydanej na pierwszą wpłatę i połowę każdej kolejnej raty. A jeśli ktoś wyleasinguje auto dziesięć razy droższe, to w koszty zaliczy tylko jedną dziesiątą każdej opłaty leasingowej.

Czy i ewentualnie, kiedy zmiany wejdą w życie? (komentarz)

Ustawa musi być uchwalona i ogłoszona najpóźniej do końca listopada 2018 roku, żeby nowe rozwiązania mogły zacząć obowiązywać z początkiem 2019 roku. Od października zajmuje się nią parlament.

Jak ma się limit kosztów do leasingu i wykupu?

Z ciekawym pytaniem zwrócił się do nas jeden z czytelników – musimy przyznać, że jeszcze przed pojawieniem się projektu przepisów również zastanawialiśmy się, jak zostanie rozwiązana kwestia objęcia limitem kosztów jednocześnie leasingu i wykupu, który to wykup zasadniczo jest odrębną od leasingu transakcją.

Pytanie czytelnika:

Leasing operacyjny jest na łączną kwotę netto 200 tys., jednak:

  • leasing operacyjny łącznie opiewa na 120 tys.
  • wykup opiewa na 80 tys.

Czy w tym momencie nie ma luki w przepisach, że limit 150 tys. zł będzie liczony podwójnie?

  1. raz do umowy leasingu operacyjnego (opłata manipulacyjna + raty leasingowe)
  2. drugi raz do kwoty wykupu – czyli podstawy do amortyzacji?

Otóż, jeśli chodzi o leasing, w sensie czynszu inicjalnego i poszczególnych rat (czyli nie licząc wykupu), za podstawę do ustalenia kwoty, która może zostać zaliczona w koszty, pod uwagę brana jest cena samochodu osobowego, który jest przedmiotem umowy leasingu, wynajmu długoterminowego lub podobnej. Jeśli samochód kosztuje 200 tys. zł brutto (dla ułatwienia przyjmijmy, że podatnik nie jest płatnikiem VAT), to przedsiębiorca będzie mógł wrzucić w koszty 3/4 każdej opłaty leasingowej, czyli za czynsz i kolejne raty. Dlaczego tyle? Bo limit 150 tys. zł stanowi 3/4 ceny samochodu kosztującego 200 tys. zł. Dlatego proporcjonalnie właśnie tyle ponoszonych wydatków na leasing będzie można zaliczyć do KUP. Nie ma znaczenia jaka jest wysokość wykupu – nie ma to wpływu na limit.

Natomiast sam wykup, który jest transakcją odrębną od leasingu powinien być rozpatrywany niezależnie. Jeśli jego kwota wynosi 80 tys. zł i przedsiębiorca po zakupie auta od leasingodawcy zdecyduje się zaliczyć go do środków trwałych, to będzie mógł amortyzować całą tę kwotę, bo jest ona niższa niż limit 150 tys. zł.

Gdyby to był droższy pojazd i wykup wynosiłby dla przykładu 300 tys. zł, to do KUP można by było zaliczyć połowę każdego kolejnego odpisu amortyzacyjnego, bo limit 150 tys. stanowiłby właśnie połowę wartości samochodu na fakturze zakupu.

Źródło: www.fmleasing.pl

Dlaczego warto nam zaufać?

498
rozliczanych pracowników
169
obsługiwanych firm
100%
satysfakcji
13
lat doświadczenia

Nadchodzące wydarzenia
i ważne terminy

12Paź
TERMIN PŁATNOŚCI ZUS

Wpłata składek ZUS za wrzesień 2020 – osoby fizyczne opłacające składki wyłącznie za siebie

15Paź
TERMIN PŁATNOŚCI ZUS

Wpłata składek ZUS za wrzesień 2020 – pozostali płatnicy składek

20Paź
TERMIN PŁATNOŚCI PIT

Wpłata za wrzesień 2020 miesięcznej zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych

26Paź
TERMIN PŁATNOŚCI VAT

Wpłata podatku VAT za wrzesień 2020

10Lis
TERMIN PŁATNOŚCI ZUS

Wpłata składek ZUS za październik 2020 – osoby fizyczne opłacające składki wyłącznie za siebie

16Lis
TERMIN PŁATNOŚCI ZUS

Wpłata składek ZUS za październik 2020 – pozostali płatnicy składek

Zobacz wszystkie wydarzenia

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies oraz localStorage, są one potrzebne do prawidłowego działania więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close