CENA ewidencja czasu pracy kierowców

Wypełnij formularz-skontaktujemy się w ciągu 24h -
wypełnij formularz

Zapytanie - dotacje

Szukasz dotacji na start, dofinansowania na rozwój firmy lub na szkolenia? - złóż zapytanie

Punkt Informacji Europejskiej

Partnerzy

ul. Graniczna 8A   |   33-100 Tarnów   |   tel.: (14) 692 49 77   |   biuro@europim.pl

Jak zachęcić do płacenia zaległych podatków? Eksperyment fiskusa

23 czerwca 2017

zaległe podatki

Szybkim i tanim sposobem na zmobilizowanie Polaków do płacenia zaległych podatków jest prosty przekaz. Z badania przeprowadzonego przez Bank Światowy wynika, że zamiast zawiłych pism naszpikowanych prawniczymi formułkami, wystarczy wysłać do podatkowego dłużnika upomnienie napisane ludzkim językiem. Najskuteczniejsze okazały się pisma w tonie surowym.

Ministerstwo Finansów we współpracy z Bankiem Światowym przeprowadzili podatkowy eksperyment – sprawdzili, jak ton pisma urzędowego może wpływać na regulowanie zaległości podatkowych. Wniosek? Im prostszy przekaz, tym skuteczniejsze ściągnie zaległych podatków. Dowodem na to są wyniki badań empirycznych zamieszczonych w raporcie „Zastosowanie technik behawioralnych w celu poprawy ściągalności podatków”.

Wezwanie do zapłaty na dziesięć różnych sposób

Do ponad 140 tys. losowo wytypowanych podatników w Polsce, którzy zalegali fiskusowi więcej niż 50 zł, wysłano listy – wezwania do zapłaty sformułowane na dziesięć różnych sposobów. Urzędowe pisma zazwyczaj wysyłane są listem poleconym, jednak na potrzeby eksperymentu upomnienia nadano listem zwykłym. W ten niekonwencjonalny sposób zbadano, w jaki sposób odpowiednio sformułowana treść może wpływać na trzy aspekty wywiązania się z obowiązku podatkowego: wskaźnik ściągalności, kwotę płatności i nieuregulowane daniny. Sprawdzono również, ile można zaoszczędzić na jednej korespondencji.

Część osób biorących udział w badaniu otrzymała standardowe upomnienie, które fiskus zwykle wysyła do podatników, aby przypomnieć o zapłacie podatków. Jego treść jest zawiła, a język prawniczy i niezrozumiały. Do pozostałych wysłano eksperymentalne pisma behawioralne, w których krok po kroku poinstruowano adresatów, co mają zrobić, aby uregulować swój dług. Wezwania redagowano w różnych tonach – od łagodnego po surowy. Do niektórych załączono również straszak w postaci tytułu wykonawczego.

Ton pisma ma znaczenie

Jak czytamy w raporcie Banku Światowego, wszystkie pisma behawioralne były skuteczniejsze od tradycyjnego upomnienia. Ich wskaźnik ściągalności wyniósł od 42,9 proc. do 48,6 proc. Wyniki badań nie pozostawiają złudzeń ‒ tradycyjne upomnienia okazały się najsłabszym narzędziem motywującym podatkowych dłużników do płacenia zaległym danin. Po otrzymaniu takiego wezwania zareagowało na mnie 40,2 proc. adresatów.

Ogólny wniosek eksperymentu jest taki, że pisma zredagowane w surowym tonie były bardziej skuteczne, jeżeli chodzi o mobilizowanie płatności niż pisma zredagowane w łagodnym tonie. Podatnicy nie tylko płacili należny podatek dochodowy wynikający z wezwania, ale wpłacali wyższe kwoty, robiąc w ten sposób nadpłatę na koncie.

Największą skutecznością cieszyło się pismo łączące elementy przeoczenia i ostrzeżenia, czyli takie, w którym fiskus zakłada, że zadłużenie wynika z niedopatrzenia podatnika, a nie jego złej woli. Jednocześnie podkreślając, że urząd skarbowy nie może dłużej czekać na pieniądze i jeśli dług nie zostanie uregulowany, zajmą rachunek bankowy dłużnika. Po otrzymaniu takiego pisma kwoty wpłacone przez podatników były o 25,9 proc. wyższe niż w przypadku tradycyjnego upomnienia.

W grupie pism behawioralnych najmniej skuteczna, jeśli chodzi o wzrost wskaźnika ściągalności podatków, okazała się treść zredagowana w tonie surowym odwołująca się do dobra publicznego. Wskaźnik ściągalności wyniósł 42,9 proc. Warto jednak podkreślić, że wynik jest i tak lepszy o ponad dwa punkty procentowe niż w przypadku tradycyjnego upomnienia.

Eksperymentalne metody są nie tylko skuteczniejsze, ale również tańsze, co może przynieść urzędom skarbowym spore oszczędności. Przygotowanie i wysłanie jednego tradycyjnego upomnienia listem poleconym kosztuje 14,96 zł. W przypadku listu zwykłego koszt jednej korespondencji wynosi 9,20 zł.

Poniżej można przeczytać treść wszystkich dziesięciu rodzajów pism, które trafiły w ręce ponad 140 tys. podatników, biorących udział w badaniu.

Standardowe upomnienie

Bazowe pismo behawioralne

Norma społeczna

Dobro publiczne – ton pozytywny

Dobro publiczne – ton negatywny

Ostrzeżenie

Ostrzeżenie + tytuł wykonawczy

Przeoczenie

Przeoczenie + ostrzeżenie

Przeoczenie – perspektywa podatnika

Źródło: www.biznes.onet.pl