+48 14 692 49 77; +48 733 339 337 kontakt@euroPiM.pl
 Graniczna 8A (I piętro) 33-100 Tarnów

Spółka euroPiM to początkowo dwóch wspólników, którzy zajmowali się dotacjami unijnymi. Z czasem firma, odpowiadając na potrzeby lokalnego rynku, zaczęła poszerzać zakres oferowanych usług, od dotacji i projektów unijnych, po doradztwo transportowe, księgowość, na szkoleniach okresowych dla kierowców zawodowych kończąc. Wraz z ofertą firmy, powiększał się też jej personel. Na co dzień nasi klienci zazwyczaj widzą efekty naszej pracy, a jak wygląda firma od kuchni?

Specjaliści od wszystkiego

Przeanalizowanie CV naszych pracowników może przypominać analizę Klasyfikacji zawodów i specjalności prowadzoną przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Dlaczego? Bo nasi pracownicy posiadają dość specyficzne wykształcenie. I tak, są wśród nas: inżynier Automatyki i Metrologii (cokolwiek to znaczy), inżynier Budownictwa i Inżynierii Środowiska, specjalista w zakresie Inżynierii zarządzania, Inżynierii organizacji i zarządzania (uff, niech żyją inżynierowie), specjalista od Zarządzania w edukacji, pedagog czy kryminolog. Ale proszę się nie bać – na tym co robimy też się znamy. W dalszej kolejności bowiem nasza edukacja skierowała się w kierunkach stricte związanych z branżą i tym sposobem spotkaliśmy się w jednej firmie. Ukończone przez nas studia podyplomowe to m.in. Rachunkowość, Prawo Pracy i Ubezpieczenia Społeczne w praktyce; Logistyka i transport drogowy, Doradztwo zawodowe czy Marketing w sieci. O certyfikatach, szkoleniach czy kursach nie wspominamy, bo:
a) już wystarczająco się pochwaliliśmy,
b) byłoby to strasznie nudne.

P.S. Dodam, że CV Szefa liczy aktualnie kilkanaście stron, a każda nowo przyjęta do firmy osoba musi przejść chrzest bojowy polegający na aktualizacji CV. Początki bywają trudne… ?

Napisano o nas pracę dyplomową

Praca ma tytuł „Wpływ kultury organizacyjnej na zarządzanie na podstawie przedsiębiorstwa euroPiM s.c. M. P. Kłusek”. Z naukowego punktu widzenia wyniki pracy badawczej można przedstawić jako następujące sformułowania:
1) Relacje między pracownikami, które kształtują kulturę organizacyjną, w znacznym stopniu wpływają na zarządzanie przedsiębiorstwem,
2) Właściwe zarządzanie pracownikami, wypracowanie odpowiedniej kultury, wypływa na efektywność wyników przedsiębiorstwa. Z praktycznego punktu widzenia badania pokazały, że:

– organizacja działa według modelu rodzinnego (jednogłośnie potwierdzamy wyniki badań)

– pracownicy funkcjonują według kultury adhokracji, gdzie króluje dynamika i chęć do podejmowania nowatorskich działań (zdecydowanie tak!)

– dominującym stylem przywództwa jest styl Misjonarza – przekładając z języka naukowego: „Właściciele są osobami przyjaznymi, którym zależy na interesie ogółu” (badania nie kłamią)

Praca licencjacka napisana została przez naszą koleżankę z firmy i obroniona – oczywiście na „piątkę” – na Wydziale Ekonomii i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Mistrzowie kierownicy

Współpracując z ponad 170 firmami transportowymi, w tym z około 450 kierowcami zawodowymi, po prostu nie możemy nie wczuć się w ich rolę. Dlatego swoje umiejętności jako kierowcy doskonalimy na… gokartach. Tor kartingowy to dla nas doskonałe miejsce relaksu po „dniu za biurkiem”. Nie ukrywamy, że włącza się wówczas również nutka rywalizacji. Jak do tej pory, niedościgniony (dosłownie!) w tej dziedzinie jest dla nas Szef, który zawsze tor pokonuje w najszybszym czasie. Mimo wszystko każdy z nas złapał przysłowiowego bakcyla i mamy nadzieję, że jeszcze nie jeden wygrany wyścig przed nami?

Sala płaczu, sala zwierzeń – czyli nasza sala szkoleniowa

Firma dysponuje salą szkoleniową, co prawda niewielką, ale za to bardzo funkcjonalną. Co do zasady jest to sala szkoleniowa, konferencyjna, przeznaczona na spotkania biznesowe. Na potrzeby wewnętrznego użytku sala jest dla nas niezastąpiona, a jej ściany widziały już nie jedną burzę… na szczęście tylko mózgów, podczas naszych wspólnych zebrań firmowych. Najciekawsze pomysły (ale też te najdziwniejsze?) zrodziły się właśnie w tym miejscu. Zawsze można się w niej schować kiedy w biurze dużo się dzieje, a ty potrzebujesz chwili na zebranie myśli, albo kiedy rozmawiasz przez telefon i wiesz, że rozmowa nie zakończy się w 10 minut.

Skarbonka

Skarbonka w kawiarni to dość powszechny widok. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że przeznaczona jest na napiwki dla załogi. Ale skarbonka w firmie takiej jak nasza? Kiedy dodajmy jeszcze do tego, że napełniana jest nie przez klientów, ale przez samych pracowników. O co chodzi? To element samodyscyplinujący. Otóż, związana jest ona z naszym własnym wewnętrznym taryfikatorem, przewidującym dotkliwe – jednozłotówkowe  ? – kary za niedopełnienie obowiązków. Kary przewidziane są również m.in. za używanie „brzydkich, nieprzyzwoitych i ordynarnych” określeń, stąd u nas w biurze taka kultura słowa ? Oczywiście o zapełnienie skarbonki jest bardzo trudno, ale jeśli już znajdą się w niej monety przeznaczane są na wspomniane wyżej gokarty.

Wychodzimy z założenia, że odpowiednio dobrany personel i właściwa kultura i atmosfera pracy to połowa sukcesu firmy. Do tej pory ta zasada się sprawdzała i liczymy na to, że tak już zostanie.