+48 14 692 49 77; +48 733 339 337 kontakt@euroPiM.pl
 Graniczna 8A (I piętro) 33-100 Tarnów

Każdy będzie mógł sprawdzić wysokość podatków, ceł, składek ZUS i mandatów skarbowych, których nie zapłacił jego kontrahent. Takie informacje trafią do Rejestru Należności Publicznoprawnych i będą udostępniane przez Portal Podatkowy Ministerstwa Finansów.

Rejestr Należności Publicznoprawnych ma ruszyć już od 1 stycznia 2018 r. Tak zakłada ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności. Parlament kończy właśnie nad nią prace.

Dane o długach będą wprowadzane do rejestru na bieżąco, ale nazwę dłużnika poznamy dopiero wtedy, gdy jego zobowiązanie przekroczy 5 tys. zł. Dłużnik może być polski lub zagraniczny, byle zalegał w Polsce z płatnościami wobec budżetu państwa lub samorządów.

Najpierw ostrzeżenie

Rejestr będzie prowadził szef Krajowej Administracji Skarbowej. Informacje o długach będą wpisywać naczelnicy urzędów skarbowych i reprezentanci gmin (wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast). Ale zrobią to dopiero po uprawomocnieniu się decyzji lub wyroku sądu administracyjnego.

Co więcej, zanim zamieszczą dane, wyślą dłużnikowi jeszcze ostrzeżenie o „zagrożeniu ujawnieniem w rejestrze”. Jeśli dłużnik nadal nie zapłaci, to po 30 dniach znajdzie się na czarnej liście.

Parlamentarzyści, podobnie jak Ministerstwo Finansów, uważają, że 30 dni to wystarczająco długo, żeby wyjaśnić ewentualne wątpliwości i dać dłużnikowi czas na spłatę zaległości. Gdyby jednak kwestionował on samo zobowiązanie lub jego wysokość, będzie mógł wnieść sprzeciw. Ostatecznie spór o to będą rozpatrywać sądy administracyjne.

Informacje z rejestru nie będą udostępniane wszem i wobec. Chcąc dowiedzieć się, ile długów ma kontrahent, trzeba będzie najpierw spełnić podstawowe warunki. Jeśli dłużnikiem będzie przedsiębiorca, to zainteresowany informacją będzie musiał najpierw uwierzytelnić się na Portalu Podatkowym za pomocą profilu ePUAP lub kwalifikowanego podpisu elektronicznego. Ma to zapobiec wykradaniu danych przez roboty sieciowe.

To ma być zachęta

Jeśli natomiast dłużnikiem będzie osoba fizyczna (nieprzedsiębiorca), to na poznanie jego długów trzeba będzie najpierw wystąpić do niego o zgodę. Kto wystąpi o informacje o długach osoby fizycznej bez jej upoważnienia, będzie ryzykował grzywnę w wysokości 30 tys. zł.

MF liczy na to, że upublicznienie informacji o długach wobec fiskusa nie tylko zachęci do ich szybszej spłaty, ale też pomoże uczciwym przedsiębiorcom w weryfikowaniu sytuacji finansowej kontrahentów. Dziś można to robić dzięki Rejestrowi Dłużników Niewypłacalnych prowadzonemu na podstawie ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, a także dzięki komercyjnych listom dłużników prowadzonym przez biura informacji gospodarczej.

Żadne z tych rozwiązań nie uwzględnia jednak wysokości zaległości publicznoprawnych.

Nowy rejestr nie ma nic wspólnego z planami Ministerstwa Finansów, by upubliczniać informacje, ile podatku dochodowego zapłaciły największe firmy działające w naszym kraju. Tę możliwość ma wprowadzić nowelizacja ustawy o CIT.

Źródło: www.ksiegowosc.infor.pl